Obsesja wytatuowanego alfy

Obsesja wytatuowanego alfy

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 7
Autor: Aeliana Moreau
15 lip 2026
Wpadam wściekła do kuchni, żeby zabrać swoje rzeczy i wyjść. Od początku wiedziałam, że Brielle idzie tuż za mną. – Sienna, zaczekaj! Dokąd idziesz? Nie wychodź, ten facet nadal tam jest. To niebezpieczne – mówi, próbując mnie przekonać do pozostania. – Wolę już zaryzykować spotkanie z jakimś szalonym stalkerem, niż przebywać z kimś, kto myśli, że jestem jego własnością – oświadczam, chwytając klucze z blatu. – Proszę, zostań, zaprowadzę cię do twojego pokoju. Przepraszam, że kazałam ci wykonać to wyzwanie. Wiedziałam, co się stanie – przyznaje ze wstydem. – Skąd wiedziałaś, że on tak zareaguje? – pytam z ciekawością i czekam na jej odpowiedź. – On jest Alfą. Ma to we krwi. Nigdy nie pozwoli, by jakikolwiek mężczyzna spojrzał na ciebie w ten sposób – wyjaśnia, ale to tylko jeszcze bardziej mnie dezorientuje. – Ale dlaczego on zachowuje się tak w stosunku do mnie? – dopytuję, w końcu biorąc się w garść i żądając odpowiedzi. – I dlaczego nazywa mnie Luną? Co to w ogóle znaczy? – pytam coraz bardziej sfrustrowana. – Chodźmy do pokoju, żebyśmy mogły porozmawiać, okej? – nalega, a po wyrazie jej oczu widzę, że jest gotowa mnie tam zaciągnąć, jeśli zajdzie taka potrzeba. – W porządku, zostanę – wzdycham, podnosząc ręce w geście poddania. Wchodzimy po schodach do pokoju na środku korytarza. Brielle otwiera drzwi i gestem pokazuje, bym weszła pierwsza. Gdy jesteśmy już w środku, siada na łóżku, jakby badała moją reakcję. – To będzie twój pokój tak długo, jak będziesz tego potrzebować. Członkowie stada mają swoje własne domy, więc tylko Ryker tu mieszka – wyjaśnia. – Czy ty i Caleb też tu zostaniecie, proszę? – błagam, nie chcąc być z Rykerem sama w jednym domu. – Jasne, możemy zająć pokój na końcu korytarza – zgadza się z uspokajającym uśmiechem. Dołączam do niej na łóżku i obracam ciało tak, by móc spojrzeć jej w oczy. – A więc, proszę, powiedz mi, co się dzieje z Rykerem? Dlaczego nazywa mnie Luną? – pytam. Brielle waha się, jakby zastanawiała się, czy to ona powinna mi o tym powiedzieć. – Chciałabym ci wszystko wyznać, ale Ryker sam powinien ci to powiedzieć. Zdradzę ci tylko, że nigdy do nikogo nie czuł czegoś takiego. Jasne, był z innymi dziewczynami, ale tylko dla seksu, to nie to samo, co czuje do ciebie – tłumaczy, ale to w ogóle nie ma sensu. – Jestem taka zdezorientowana – mruczę, masując skronie. Brielle pochyla się i zamyka mnie w uścisku. – Będziemy zaraz obok w korytarzu, jeśli będziesz nas potrzebować, dobrze? – zapewnia mnie przed podejściem do drzwi. Wstaję i podążam za nią, niechętna, by pozwolić jej odejść. – Dobranoc! – rzuca, otwierając drzwi. – Dobranoc! – odpowiadam, patrząc, jak Brielle wychodzi, zamykając za sobą drzwi. Zostałam sama w pokoju. Zauważam pobliskie drzwi i odkrywam, że to łazienka. Podchodzę do wanny i zaczynam puszczać gorącą wodę, dodając trochę płynu do kąpieli, który znalazłam na półce. Zaczynam zdejmować ubrania, zaczynając od koszulki. Następnie rozpinam stanik i pozwalam mu opaść na podłogę. Po zdjęciu spodni stoję tam tylko w majtkach. Czekam, aż wanna się napełni, a potem zakręcam wodę, by w końcu pozwolić majtkom opaść na ziemię i wejść do środka. Leżę w wannie przez około trzydzieści minut, starając się o niczym nie myśleć, ale wtedy myśli o Rykerze zaczynają napływać, a moje ciało aż rwie się do jego dotyku. Zaczynam się zastanawiać, co by się stało, gdyby Brielle nie pojawiła się wcześniej zza rogu? Czy bym się z nim przespała? Nigdy z nikim nie byłam, więc byłby to wielki krok. Wyrywając się z tych myśli, wyciągam korek i pozwalam wodzie spłynąć. Wychodzę, chwytając najbliższy ręcznik, żeby się wytrzeć, a potem owijam go wokół siebie. Zabieram swoje ubrania, wdzięczna, że żadne z nich nie zamokło. Nie miałam okazji wziąć ubrań na zmianę, więc po dokładnym ich złożeniu kładę je na komodzie. Powinnam była zapytać Brielle, czy mogłabym pożyczyć coś do spania, bo nie potrafię spać tu nago. Chwytam więc za klamkę i przekręcam ją. Gdy jestem na korytarzu, zamykam za sobą drzwi i idę wzdłuż niego, mocno trzymając ręcznik wokół siebie. Patrząc na garstkę drzwi na korytarzu, wkrótce uświadamiam sobie, że nie wiem, w którym pokoju jest Brielle, więc odwracam się, by wrócić do swojego, i zamieram, gdy widzę stojącego za mną Rykera. Podskakuję ze zdziwienia na jego nagłe pojawienie się i w rezultacie gubię ręcznik. Na korytarzu jest ciemno, więc mam nadzieję, że niewiele zobaczył, ale jego oczy rozszerzają się z pożądania, gdy jego wzrok wędruje w górę i w dół mojego ciała. Spieszę się, by się zakryć, łapiąc ręcznik tak szybko, jak to możliwe, i owijam go z powrotem wokół siebie. – Co ty robisz? – żądam odpowiedzi, rzucając mu wrogie spojrzenie. – Szedłem do swojego pokoju, dopóki nie znalazłem cię tu prawie nagą na korytarzu. Myślę, że powinienem zadać ci to samo pytanie – ripostuje, mrużąc oczy. – Próbowałam znaleźć Brielle. Muszę pożyczyć jakieś ubrania – tłumaczę z desperacją, żałując, że nie dało się w ogóle uniknąć tej sytuacji. – Mam coś, co możesz założyć, chodź za mną – mówi, mijając mnie. Szybko ruszam za nim do pokoju dwoje drzwi dalej od mojego. Ryker wchodzi, a ja za nim, stojąc niezręcznie przy drzwiach, podczas gdy on przegląda swoją szafę. Korzystam z tej okazji, by rozejrzeć się po pokoju i stwierdzam, że to miejsce ma bardzo uwodzicielski klimat; idealnie pasuje do jego osobowości. Kiedy wychodzi z garderoby, mój wzrok pada na niego. – Proszę bardzo, koszulka i trochę moich bokserek, moje spodenki nie będą na ciebie pasować. Byłyby za długie – śmieje się, a ja szybko zauważam, że śmieję się razem z nim. – Dzięki – odpowiadam z westchnieniem ulgi. Ostrożnie pilnuję ręcznika, gdy wciągam jego bokserki na biodra. Kiedy leżą bezpiecznie, odwracam się do niego tyłem, odsłaniając nagie plecy, po czym wkładam przez głowę koszulkę, którą mi dał. Kątem oka widzę, jak obserwuje każdy mój ruch. Teraz, gdy jestem w pełni ubrana, odwracam się z powrotem w jego stronę i zbieram się na odwagę, by zadać pytania, na które Brielle nie chciała mi odpowiedzieć. – Dlaczego nazywasz mnie Luną? – pytam. Nie odpowiada od razu, tylko podchodzi do mnie, zatrzymując się zaledwie kilka centymetrów dalej. – Myślisz, że jesteś gotowa na poznanie odpowiedzi? – pyta. – Tak, uważam, że zasługuję na to, by wiedzieć, co się między nami dzieje – stwierdzam, nie mogąc zignorować tego, jak na mnie działa. – Dlaczego tak uważasz? – pyta, patrząc na mnie poważnie. – Cóż, po pierwsze, kiedy jestem obok ciebie, czuję to przyciąganie między nami, a kiedy cię nie ma, czuję pustkę. Nigdy wcześniej nie czułam czegoś takiego do nikogo, więc o co tu chodzi? – pytam, czując się speszona z frustracji. Ryker wpatruje się we mnie przez kilka chwil, a potem robi krok do przodu, pozwalając naszym ciałom się zetknąć. Ostrożnie ujmuje moją twarz w dłonie i patrzy mi prosto w oczy. Wszystkie pytania, które miałam, zniknęły, a jedyne, czego pragnę, to czuć go przyciśniętego do mnie. Jakby dokładnie wiedział, gdzie uciekły moje myśli, podnosi mnie tak, jak wcześniej na korytarzu. – Czuję zapach twojego podniecenia – szepcze, a jego oczy ciemnieją z pożądania. – Może coś z tym zrobisz, panie Alfa – odpowiadam cicho, oblizując usta, pragnąc kolejnego pocałunku. Z niskim warknięciem zanosi mnie na łóżko i kładzie mnie na nim, odsuwając się tylko po to, by obsypać pocałunkami moją linię obojczyków. Gęsia skórka pokrywa całe moje ciało od dotyku jego ust i od razu brakuje mi tego przyjemnego kontaktu, gdy wstaje, by zdjąć koszulkę. Patrzę na jego klatkę piersiową i przygryzam dolną wargę na widok czystej perfekcji. Jego tors jest w pełni ozdobiony tatuażami i nie mogę powstrzymać się przed sięgnięciem dłonią i przesuwaniem palcami po każdym z nich po kolei, zatrzymując się na tym, który znajduje się najbliżej jego paska. Zerkam na niego uwodzicielsko i odpinam mu pasek, zdejmując go, po czym przenoszę dłonie na guzik jego spodni. Utrzymuję kontakt wzrokowy i zaczynam powoli rozpinać jego dżinsy. Widzę, że już jest dla mnie bardzo twardy. Pociąga mnie na kolana, podczas gdy jego dłonie powoli wędrują w dół mojego ciała, jakby uczył się na pamięć każdej krągłości. Ryker zatrzymuje się na krawędzi mojej koszulki, a ja posłusznie podnoszę ręce nad głowę, by pozwolić mu ją zdjąć. Odrzuca ją niedbale za siebie, a jego oczy chłoną widok moich pełnych piersi. Widzę, jak jego ciemne tęczówki wirują z żądzy, gdy zauważa kolczyki, którymi miałam się wcześniej pochwalić podczas wyzwania. Musiał ich nie zauważyć na korytarzu z powodu ciemności. Unoszę klatkę piersiową nieco wyżej i patrzę, jak jego ciało napina się, gdy przejmuje nad nim kontrolę pożądanie. Przyciąga mnie do swojej silnej postury, kładąc mnie z powrotem na łóżku, po czym zaczyna całować mnie od ucha, kierując się w dół aż do moich piersi. Łapczywie bierze mój przekłuty sutek do ust, delikatnie ssąc kółeczko. – O mój Boże – jęczę cicho. Kiedy słyszy mój krzyk, wydaje z siebie warknięcie, jakby jego wilk był w pobliżu, ale nie mam zbyt wiele czasu na zastanawianie się, bo jego usta zjeżdżają po moim brzuchu wprost do mojego mokrego łona. Odsuwa bokserki na bok na tyle, by zyskać dostęp i przycisnąć swoje miękkie usta do mojej łechtaczki, co natychmiast sprawia, że zaciskam palce na pościeli. Z fascynacją patrzę, jak przeciąga palcami po moim brzuchu, zatrzymując się na wrażliwym miejscu, i wsuwa we mnie dwa palce. – O Boże! – jęczę na to obce mi uczucie, a moje ciało błaga o więcej. Ryker zaczyna powoli wsuwać palce we mnie, aż w końcu decyduje się poruszać nimi szybciej. Jęczę niekontrolowanie z intensywnej przyjemności wywoływanej tylko przez jego palce i jestem wręcz pewna, że Brielle i Caleb mnie słyszą, ale nic mnie to nie obchodzi. To jest tak bardzo właściwe, wiem, że zaraz dojdę, ale dokładnie w momencie, gdy mam szczytować, on przestaje i spogląda na mnie. – Jeszcze nie, moja Luno – mówi z uśmieszkiem, przyprawiając moje ciało o drżenie. – Powiedz mi, że mnie pragniesz, Sienna – nakazuje z pasją w oczach, a ja nawet się nie waham. – Chcę, żebyś był we mnie, teraz – błagam z desperacją. To musiało być to, co chciał usłyszeć, bo Ryker przewraca mnie na brzuch, zsuwając bokserki z mojego ciała. Zerkam za siebie, gdy ściąga spodnie, ukazując swoją potężną męskość. Jednym płynnym ruchem wpycha się we mnie, cały, a ja odpływam w ekstazie. Byłam tak mokra, że nie bolało to tak bardzo, jak przypuszczałam. Cała jego cierpliwość zniknęła, gdy Ryker zaczyna pchać we mnie mocno i szybko, sprawiając, że tracę nad sobą kontrolę. Dźwięk jego pomruków i to, jak z każdym pchnięciem wchodzi we mnie głębiej, popycha mnie coraz bliżej krawędzi i wiem, że nie wytrzymam dużo dłużej. – Dojdź dla mnie, Luno – warczy Ryker prosto do mojego ucha. I odpłynęłam, szczytując wokół jego członka, a każde jego pchnięcie potęgowało ogromną rozkosz mojego orgazmu i jednym ostatnim pchnięciem wszedł we mnie głęboko, dochodząc w moim wnętrzu. W błogiej mgle Ryker wysuwa się i kładzie obok mnie na łóżku, podpierając się na łokciu. – Jesteś niesamowita – rzuca chrypliwym tonem. Jego oczy przemykają po krągłościach mojego nagiego ciała. – Ty też nie jesteś zły – mówię nieśmiało, niepewna, czy powinnam ujawnić swój sekret, ale i tak jest już na to za późno. – Muszę ci coś powiedzieć, Ryker – mruczę z wahaniem, niepewna jego reakcji. – Co takiego, Luno? – pyta, opadając plecami na łóżko obok mnie z zamkniętymi oczami. – To był mój pierwszy raz – wyznaję niechętnie. Ryker odwraca się do mnie z przerażeniem wymalowanym na twarzy. – Co??!!

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 7 – Obsesja wytatuowanego alfy | Czytaj powieści online na beletrystyka