Mój duch pędzi przez tunel z gwiazd, jakbym przedzierała się przez przestrzeń kosmiczną, po czym nagle się zatrzymuje. Upadam na plecy na puste pole porośnięte zieloną trawą. Leżę tak przez chwilę, wdychając zapach świeżo rozkwitłych kwiatów, które kojarzą mi się z wiosną, podczas gdy promienie słońca grzeją mnie w twarz.
Nagle wzdrygam się na dźwięk dziecięcych głosów rozbrzmiewających kilka metr
















