Biegnę przez las, przeskakując nad konarami i głazami, za każdym razem lądując idealnie. Słyszę, że Ryker jest tuż za mną, więc daję z siebie jeszcze więcej. Wypadam z lasu na otwarte pole obok domu watahy, gdy nagle mija mnie Ryker. Przyspieszam, próbując go dogonić, ale jest ode mnie szybszy. „Chwalipięta” – warczę, wywracając oczami.
Docieram do podwórka, zwalniając do kroku, gdy przechodzę pr
















