Po kolacji Valerius odprowadził mnie do pokoju. Wciąż byłam w szoku po tym, co powiedział Darius. Ten człowiek jest chory. Był w wieku mojego ojca, a chciał zatrzymać siedemnastolatkę dla własnej przyjemności. Fuj, obrzydlistwo. Aż mnie zemdliło.
Kiedy dotarliśmy do drzwi, Valerius je otworzył, a ja po prostu tam stałam. „No, wchodź” – powiedział poirytowany.
Spojrzałam na niego i przewróciłam ocz
















