Ryker i ja idziemy do salonu, gdzie siedzą Thorne i Caleb, rozmawiając o dzisiejszej misji. – Hej, wy dwoje – mówi Caleb, gestem zapraszając nas do zajęcia miejsc. Ryker siada, a ja, rzecz jasna, wskakuję mu na kolana, sprawiając, że cicho stęka. – Nie narzekaj, wilkołaku – mówię, rzucając mu ostrzegawcze spojrzenie. – Ryker, Sienna nie powinna brać udziału w tej misji – przekonuje Thorne. – Hej,
















