Wilk mnie unieruchomił, a jedyną rzeczą, która powstrzymuje go przed odgryzieniem mi kawałka twarzy, są moje dłonie trzymające jego pysk, ale on jest zbyt silny. Gdy już mam się poddać, brązowy wilk Rykera rzuca się na niego, zwalając go ze mnie. Walczą na ziemi, wściekle zatapiając w sobie kły, ale nie mam czasu skupiać się na tej walce. Biegnę do Gemmy i próbuję podnieść ją z ziemi, by ją stąd z
















