"W takim razie zgiń!" wypowiedział Kaelen z obojętnym wyrazem twarzy, a jego oczy były ciemne i puste. Lodowaty spokój w jego spojrzeniu sprawił, że przez wielką salę przeszedł dziwny dreszcz.
Damon wpatrywał się w niego przez ułamek sekundy, po czym wybuchnął szorstkim śmiechem. Ciężko uzbrojeni ochroniarze u jego boku dołączyli do niego, a ich dudniące głosy odbijały się echem od wysokich sufitó
















