– Kim ty u licha jesteś? – Callum drżał, wlokąc się po ziemi. Jego dotychczasowy nonszalancki wyraz twarzy ustąpił miejsca zszokowaniu i przerażeniu. Nigdy by nie pomyślał, że uderzając z pełną siłą, nie zdoła nawet drasnąć przeciwnika, a zamiast tego sam poważnie się zrani.
Czy ten człowiek był w ogóle istotą ludzką?
Garrick wyraźnie mówił, że to tylko zwykły adept sztuk walki. Dlaczego więc był
















