W barze zgromadziło się mnóstwo ludzi. Niektórzy byli tylko widzami. Inni brali udział w bójce.
Grupą, która wzbudzała największe zainteresowanie gapiów, była niewielka wataha prowadzona przez Gideona. Kilku z nich miało twarze pokryte siniakami i zbroczone krwią. Zmuszono ich do klęczenia na podłodze, a w ich oczach malowała się beznadzieja.
„Gideon, co ci się stało?” – Sienna nie mogła powstrzy
















