Następnego ranka spotkali się w Velvet Beans.
Gdy Kaelen wszedł do kawiarni, zauważył potężnego mężczyznę stojącego obok Valerii. Jego masywne mięśnie poruszały się pod ubraniem, a knykcie miał pokryte zrogowaceniami. Ten człowiek był bez wątpienia doświadczonym wojownikiem.
– Panie Vance, przepraszam za kłopot. Jestem panu dłużna – powiedziała Valeria, podchodząc do Kaelena.
– W porządku, chętni
















