– Kim ty jesteś? – na twarzy Brutusa malowało się przerażenie; jego ciało osunęło się na ziemię. W jego drżącym głosie nie było już ani cienia arogancji. Został całkowicie pobity po zaledwie trzech atakach. To dowodziło przepaści w ich umiejętnościach.
Jak to możliwe, by ktoś o tak niszczycielskiej sile pozostawał nieznany w tak małym miejscu jak Eldridge?
– Będę z tobą szczery. Jestem Garrick Van
















