Tymczasem w pobliskiej sali szpitalnej dziadek Sienny leżał nieprzytomny, a jego twarz była popielata.
Beatrice i kilku członków rodziny Caldwellów zgromadziło się, by ściszonymi głosami dyskutować o możliwych środkach zaradczych.
– Jakie to dziwne. Starszy pan Caldwell zawsze czuł się świetnie. Dlaczego tak nagle zachorował?
– Właśnie! Zawsze wyglądał na tak silnego i zdrowego. Kto by przypuszcza
















