Żmija okazał się znacznie brutalniejszy, niż się spodziewali.
Odważył się nawet uderzyć w twarz elitę z Ashbourne z powodu drobnego nieporozumienia. Nie ulegało wątpliwości, że to właśnie był ów potężny Żmija!
„Jak śmiesz mnie uderzyć?” – wykrzyknął Flynn, z niedowierzaniem dotykając swojego piekącego policzka. Jak śmiał uderzyć go jakiś podrzędny bandzior? Przecież był z rodziny Oakhavenów!
„I co
















