– Nie przypominam sobie, żeby Sienna cię zapraszała. Naprawdę jesteś aż tak bezczelny? – zakpił Dexter.
– Ja zaprosiłam Kaelena. Masz z tym jakiś problem?
Valeria zrobiła kilka kroków do przodu. Jej władcza postawa sprawiła, że Dexter cofnął się o kilka kroków.
– Pff! Jesteś facetem, który potrzebuje kobiety, żeby stanęła w jego obronie? Co za bezużyteczny śmieć! – Dexter wykrzywił się z pogardą.
















