Kaelen był oszołomiony raniącymi słowami i wściekłym wybuchem Sienny. Krople wina spływały mu po policzkach wprost na podłogę. Znajdował się w żałosnym stanie. Najwyraźniej wiara w to, że ich relacje uległy poprawie, była z jego strony tylko pobożnym życzeniem. W rzeczywistości nic już ich nie łączyło.
„Co takiego? Myślisz, że fałszywie go oskarżam?” Brwi Kaelena były głęboko zmarszczone, gdy wpa
















