„Dobrze. Rozprawcie się z nim szybko. Nie życzę sobie więcej żadnych niespodzianek!” Wyraz twarzy Rolanda złagodniał.
„Proszę się nie martwić, panie Mercer. Moi dwaj chłopcy załatwią to bez cienia problemu!” Garrick uśmiechnął się lekko. Wyjął telefon i wysłał wiadomość.
W przeciwieństwie do poruszenia panującego za sceną, Valeria zachowywała całkowity spokój. „Witam państwa na uroczystym otwarciu
















