Dwie kobiety rozmawiały na scenie z ożywieniem, jakby były starymi przyjaciółkami.
Jednakże tylko nieliczni zdawali sobie sprawę, że toczą zaciekłą rywalizację. Niczym dwie przepiękne róże walczące o słońce. Obie wspaniałe, a zarazem pełne kłujących cierni.
Sienna nie czuła się gorsza ani przybita, mimo że Valeria wywodziła się z wyższych sfer. Właściwie, to tylko jeszcze bardziej motywowało ją do
















