– Dlaczego wciąż tam stoicie? Pozwólcie im odejść!
Kąciki oczu Viktora drgnęły, a jego twarz zbladła. Gdyby Magnus poprosił grzecznie, nie byłby zły. Jednak Magnus zaczął na niego krzyczeć, gdy tylko się pojawił, a nawet go spoliczkował. Byłoby mu zbyt wstyd spojrzeć w oczy swoim ludziom, gdyby tak po prostu wypuścił Kaelena.
– Panie Carmichael, ten facet okaleczył mojego syna i wtargnął do mojej
















