Garrick rzucił okiem na Kaelena i wyszedł ze swoimi uczniami.
– Ty też powinieneś wyjść. – Valeria nakazała mu gestem opuścić pomieszczenie.
Kaelen skinął głową i wyszedł.
Mieli ze sobą milczące porozumienie, a ujmując to inaczej, kierowały nimi ukryte motywy.
– Więc to ty jesteś osobistym ochroniarzem Valerii? Niewiele sobą reprezentujesz! – Bliźniacy mierzyli Kaelena wzrokiem, jakby był ich zwie
















