Thea nie traciła na niego więcej czasu. Wskazała na drzwi. "W porządku. Zerwijmy więc i odwołajmy zaręczyny. Wynoś się."
Jake wyglądał na zirytowanego, ale zachował łagodny ton. "Thea, nie spieszmy się tak. Zrobiłem rezerwację w twojej ulubionej restauracji na dzisiejszy wieczór. Porozmawiajmy, dobrze?"
Thea obdarzyła go długim, poważnym spojrzeniem i powiedziała: "Dobrze, przestanę się awanturo
















