Z mrocznym wyrazem twarzy Ivy podeszła, by otworzyć drzwi.
W chwili, gdy klucz miał się obrócić, gałka nagle się przekręciła, a drzwi otworzyły się, ukazując bladą i słabą Theę.
W nocnej koszuli Thea zdezorientowana rozejrzała się, widząc przed sobą rozzłoszczoną Ivy. - Mamo, co się dzieje?
Emmalie pospieszyła naprzód, podekscytowana chwytając Theę za rękę. - Theo, wreszcie postanowiłaś otworzy
















