Gorycz wezbrała w niej, gdy Tea strząsnęła dłoń Jake'a. – To tylko na pokaz. Nie musisz przesadzać. Nie boisz się, że Madelyn wpadnie w szał, jeśli zbytnio się do mnie zbliżysz?
Przystojna twarz Jake'a pociemniała, ale nic nie powiedział.
Kontynuowali przemieszczanie się przez tłum, jeden za drugim.
Aroganacja Jake'a była dobrze znana. Choć nie wydawali się szczególnie blisko, to, że on za nią
















