Oczy Nicolasa niebezpiecznie błysnęły. Potem powiedział: – To nie jest wymierzone w Jake'a. To jest wymierzone w rodzinę Hendrixów.
– Od lat nasza rodzina finansowała spotkania absolwentów. Celem był rekrutacja najlepszych talentów, ale robiliśmy to dyskretnie.
– Tym razem mój starszy brat uparł się, żeby przejąć stery i oddał je swojemu równie niekompetentnemu synowi.
– Zrobili to tak ostentacyjn
















