Mężczyzna, który się zbliżał, ubrany był w szyty na miarę garnitur, emanujący spokojną władzą. Siwiejące skronie zdradzały jego wiek, a bystry błysk w oczach jego wyrachowaną naturę.
Z pewnością nie był to ktoś, z kim należało zadzierać.
To był Jepson, ojciec Jake'a i starszy brat Nicolasa.
Jake instynktownie puścił rękę Thei i wykonał zamierzony krok od Madelyn, zbliżając się do Thei, próbując sp
















