Jake wziął głęboki oddech, łagodząc ton, gdy spojrzał na Theę z czymś, co wyglądało na czułość. "Posłuchaj, rozumiem, że jesteś zła, że przyprowadziłem Madelyn. Ale pomyśl o tym - masz za sobą rodzinę Rowlandów. Zostaniesz moją żoną."
"Ale Madelyn nie ma nic - żadnego pochodzenia, żadnych koneksji. Pozwolenie jej na przejęcie zasług wcale ci nie zaszkodzi. To w zasadzie uprzejme z twojej strony.
















