Ethan nie odpowiedział, marszcząc brwi, jakby się wahał.
Joyce wydęła usta, ponaglając go. "Tato, no weź, powiedz tak. Mówię ci, Thea jest niesamowitą partnerką, nie pożałujesz. Nawet mi nie ufasz?"
Ethan uśmiechnął się krzywo, ale nieco złagodniał. "Przenieśmy to gdzieś indziej i przedyskutujmy."
Oczy Thei rozbłysły. Posłała Nicolasowi promienny uśmiech i puściła oko, ściszając głos. "Proszę s
















