Kiedy Nicolas mówił, jego oddech musnął szyję Thei, wywołując niespodziewane łaskotanie. Poczuła, jak jej twarz mimowolnie płonie, a serce bije jeszcze szybciej.
Podpierając się na ramieniu Nicolasa, zapytała cicho: – Dasz radę iść?
Nicolas skinął głową, pozwalając jej pomóc sobie wstać bez protestu.
Kiedy dotarli do parkingu, Thea pochyliła się, aby zapiąć mu pasy, odczuwając dziwne wrażenie ż
















