Thea uśmiechnęła się. "Niezależnie od tego, czy mnie dobrze traktowaliście, inni sami mogą to ocenić, bez potrzeby, żebym cokolwiek mówiła lub robiła."
Ivy zakaszlała gniewnie. "Co my ci kiedykolwiek złego zrobiłyśmy? Spójrz na wszystko, co zrobiłaś przez te lata. Czyż nie zawsze my sprzątałyśmy po tobie? Czy w ogóle uznajesz mnie za swoją matkę?"
W głosie Ivy słychać było szloch.
Thea nacisnęł
















