– Przykro mi, ale cokolwiek oferujesz, to za mało. Mamy etykę zawodową. Nie ma mowy, żebyśmy tak po prostu zdradzili naszego pracodawcę – powiedział mężczyzna z cichym cmoknięciem, w jego oczach widać było cień współczucia, gdy patrzył na Theę. – Możesz winić tylko swojego pecha za to, że stanęłaś na drodze niewłaściwej osobie.
Wstał i chłodno rozkazał: – Kończcie z tym. Złamcie jej rękę.
Zaledw
















