**Punkt widzenia Rosalie**
Dmuchnęłam w ten gwizdek tak cholernie głośno. Oczywiście ja sama ledwo go słyszałam, ale na dole bez wątpienia zapanowało ogromne poruszenie.
Wielu widzów zasłoniło uszy. Niektórzy zaczęli krzyczeć, inni wstawali i rozglądali się gorączkowo, jeszcze inni zaczęli warczeć. Cassian przywołał salę do porządku, trzymając w dłoni laskę. Królowie mieli na twarzach wyraz zakłop
















