**Perspektywa Rosalie**
Cassian uniósł się na kolanach, jego oczy ani na moment nie opuściły moich. Nasze spojrzenia krzyżowały się ze sobą i nic innego nie miało znaczenia. Powoli sięgnął w dół, pociągnął za sznurek swojej szaty i ta zaczęła się powoli rozchylać, niczym prezent ujawniając jego nagą perfekcję. Szybko zrzucił szatę, dając mi chwilę, bym nasyciła nim swoje zmysły. Był przepiękny, a
















