**Punkt widzenia Rosalie**
– O mój słodki hipopotamku! – krzyknęłam, śmiejąc się jak hiena! Trzymałam się za brzuch, bo z tego śmiechu zaczęły mnie już boleć mięśnie. Te smoki miały najlepsze poczucie humoru na świecie. Oczywiście na mój komentarz wszyscy wybuchnęliśmy kolejną salwą śmiechu.
Siedzieliśmy razem na niezwykle wygodnej kanapie, okryci czarnym, polarowym kocem. Znajdowałam się między d
















