**POV Rosalie**
Mój cały świat był kompletny. Mogłabym umrzeć w tej chwili na tym klepisku i nie przejmować się tym ani trochę.
Po ogromnej, magicznie powiększonej stajni — takiej, która zdecydowanie działała na zakrzywiających umysł zasadach fizyki torby Mary Poppins — swobodnie wędrowały najpiękniejsze, mityczne stworzenia, jakie tylko można sobie wyobrazić. Z zewnątrz stodoła wydawała się duża,
















