**Punkt widzenia Rosalie**
Zdecydowanie nie pamiętam momentu, w którym zasnęłam, a co dopiero tego, jak zostałam przebrana w szorty i bezrękawnik, a potem ułożona w ciepłym, przytulnym łóżku. Ale mój słodki sen został zakłócony, kiedy drzwi do sypialni otworzyły się z głośnym hukiem, przez co mało nie wyskoczyłam ze skóry.
– Hej, Ślicznotko! Tęskniłaś za mną? – dobiegł mnie wysoki, piskliwy głos
















