**Rosalie**
Król Kserkses uderzył w spopieloną ziemię z ogłuszającym, przyprawiającym o mdłości chrzęstem, który wibrował w moim polu widzenia. Wewnątrz tej rozległej, magicznej wizji, z czystym przerażeniem patrzyłam, jak potężna, smocza postać wielkiego Króla gwałtownie wykrwawia się na zwęglonym, wypalonym polu bitwy. Jego niegdyś lśniące łuski były popękane i zniszczone. Jego boska więź z magi
















