**Perspektywa Rosalie**
– POBUDKA, ŚPIOCHU! – usłyszałam, jak bardzo irytujący głos krzyczy mi do ucha. Gwałtownie podniosłam się z łóżka, a gdy mój rozmazany wzrok odzyskał ostrość, zobaczyłam mojego brata, palanta, leżącego tuż obok mnie i rozciągającego się, jakby to miejsce należało do niego. Złapałam jedną z moich poduszek i go nią uderzyłam. Zachichotał, a ja po prostu położyłam się z powrot
















