**Z perspektywy Rosalie**
*„Chcielibyśmy, żebyś poznała Tabithę, naszą żonę.”*
Chyba właśnie opadła mi szczęka. Poczułam, jak wzbiera we mnie ogień, i wcale nie był to rodzaj erotycznego uniesienia. Żona? Przecież to ja jestem ich żoną! Miałam ochotę wybuchnąć, kiedy Tabitha i wszyscy sześciu mężczyzn zaczęli się głośno śmiać. Nawet zgromadzeni wokół ludzie w komnacie zachichotali, a ja była kompl
















