**Trzecioosobowy punkt widzenia**
Rosalie chodziła tam i z powrotem po głównym biurze. Pozostałych czterech Królów siedziało przy biurkach próbując zająć się papierkową robotą, ale emocje Rosalie sięgały zenitu. Culi jej zmartwienie przez więź, a każdy, kto miał oczy, mógł dostrzec troskę na jej twarzy, kiedy kontynuowała swoje marsze przed regałem, spoglądając na ścianę co dziesięć sekund.
"Kocha
















