**Z perspektywy trzeciej osoby**
Rosalie spała głęboko w swoich komnatach, śniąc bez sennym snem, gdy nagle została wyrwana ze snu, wyciągnięta z łóżka za kostki. Przerzucono ją przez ramię, a gdy w panice zaczęła się szamotać, szybki i ostry klaps w jej nagi pośladek natychmiast powstrzymał jej ruchy.
W jej uszach zabrzmiał znajomy głos Caeluma: "Nie walcz z nami, maleńka. I tak masz już ogromne
















