**Z perspektywy Rosalie**
– Oddychaj, mała, oddychaj! Będzie dobrze. – Balthazar wciąż przemawiał do mnie łagodnie, żebym nie zemdlała, jako że właśnie dostałam hiperwentylacji w jego ramionach. Zrozumcie, wy też byście dostały, gdybyście dowiedziały się dziś rano, że rodziny wszystkich waszych partnerów zwalają się z wizytą i to za jakieś dwie godziny. Brak jakiegokolwiek wcześniejszego uprzedzen
















