**Rosalie**
Wpatruję się w ciężkie, dębowe drzwi, które zatrzaskują się z cichym kliknięciem, i wypuszczam z płuc powietrze, którego wstrzymywania nawet nie byłam świadoma. Zaledwie dwa krótkie dni temu byłam zwyczajną ludzką dziewczyną, przerażoną wizją nadnaturalnego balu przeznaczonych. Pamiętam, jak przemierzałam podłogi mojego malutkiego domu na Ziemi, przekonana, że skończę jako nocna przeką
















