**Rosalie**
"Ach! Oto i ona!" - głęboki, słodki baryton Balthazara przetoczył się przez taras, wesoły i ciepły, witając mnie w sekundzie, gdy wkroczyłam w tę zalaną słońcem przestrzeń.
Ledwo zdążyłam zarejestrować rozległą jadalnię ze szklanym stołem, a on pokonał dzielący nas dystans jako rozmyta plama potężnych mięśni. Zgarnął mnie w duszący, niedźwiedzi uścisk, unosząc moje stopy prosto z kami
















