**Z perspektywy Rosalie**
Dzwony na pałacowych wieżach biły głośno, ale ledwo dało się je usłyszeć przez krzyki przerażonych ludzi, którzy biegali w panice, próbując uciec z zamkniętej przestrzeni, przez donośne, męskie głosy Królów i Dowódców wykrzykujących rozkazy oraz szczęk uderzających o siebie metalowych zbroi.
Morze czarnych, smukłych stworzeń, które można by opisać jedynie jako wytwór chor
















