**Trzecioosobowy punkt widzenia**
*Brzęk. Brzęk. Brzęk.* Dźwięki zderzającego się ostrego metalu wraz z rozdzierającymi krzykami agonii tworzyły na żywo symfonię, towarzyszącą delikatnemu, brutalnemu tańcowi mężczyzn i kobiet zakutych w żelazo na rozległej łące. Zmiennokształtni i stworzenia wszystkich kształtów, rozmiarów i gatunków ścierały się ze sobą, a ich okrzyki bojowe dźwięczały prawdziwie
















