**Perspektywa trzeciej osoby**
– Dziękuję, Lordzie Aethelwulfie. Miło znów cię widzieć po tak długim czasie – powiedział radośnie Cassian, podchodząc do pochylonej postaci. Dotknął ramienia sędziwego fae na znak, że może wstać, po czym obaj wymienili się promiennymi uśmiechami i utonęli w braterskim uścisku. Gruby i wesoły śmiech starego fae wypełnił wielką otwartą przestrzeń jego radosną energią.
















