**Perspektywa trzeciej osoby**
Aurelius wreszcie zyskał sekundę na wzięcie oddechu po zaciekłym ataku i, z dodatkową siłą Titusa, zdołał odnaleźć przebiegłego ducha Cienia, który stawał się prawdziwym utrapieniem. Dopóki ten nieznośny duch brał udział w walce, nigdy nie zdołaliby dotrzeć do Rosalie. Wyciągnął dłoń i skupił swoją moc na istocie ciemności. Z jego ciała zajaśniała łagodna poświata, a
















