**Perspektywa trzeciej osoby**
– AHHH! – krzyknęła głośno Rosalie, zrywając się w łóżku do siadu. Była zalana potem, jej mięśnie bolały, serce biło jak szalone, a oddech był urywany. Zaczęła się trząść, a dreszcze przebiegły jej po plecach, pomimo faktu, że była wciśnięta między sześć naturalnej wielkości, pełnowymiarowych żywych grzejników.
– Hej, wszystko w porządku, kochanie. Oddychaj. Oddychaj
















