**POV Rosalie**
Poranne słońce przedzierało się przez ciężkie, aksamitne zasłony, rzucając ciepłe, złote promienie na główną sypialnię. Budziłam się powoli, moje kończyny były ociężałe i zrelaksowane pod grubymi, jedwabnymi prześcieradłami, które pachniały delikatnie sosną i dymem z ogniska. Poruszyłam się, szukając więcej tego kojącego ciepła, i wtuliłam twarz w coś, co przypominało twardą jak sk
















