**Rosalie**
„Przeznaczona”.
To niemożliwe, pojedyncze słowo rozbrzmiało echem w moim umyśle, odbijając się wewnątrz czaszki, podczas gdy początkowy, paraliżujący szok zaczął zanikać. Stałam zamarła w centrum ogromnego, eterycznego gabinetu. Byłam w tym momencie otoczona przez sześciu pięknie wyrzeźbionych, górujących nade mną mężczyzn o błyszczących złotych oczach. Moje serce biło nerwowo jak u u
















