**Punkt widzenia Rosalie**
Balthazar idzie ze mną w milczeniu, trzymając mnie za rękę; nasze palce są splecione w mocnym, przyjemnym uścisku. Leniwie błądzimy korytarzem. Balthazar pozwala mi podziwiać dzieła sztuki na ścianach i ostatecznie trafiamy z powrotem do głównego gabinetu lub też pokoju do nauki.
Gdy tylko wchodzę do ciepłego, przestronnego pokoju, Aurelius rusza pędem w moją stronę, za
















